„Nietechniczny” Scrum Master

Czy nietechniczna osoba ma szansę odnieść sukces jako Scrum Master? Na początek, doprecyzujmy, co mam na myśli używając słowa „nietechniczny”. Mówiąc wprost, odnoszę je do siebie, sam czuje się bowiem taką osobą, pracując na co dzień w zespole tworzącym oprogramowanie. Mimo, że poruszam się sprawnie w tym obszarze, to nigdy nie potrzebowałem poznawać szczegółowych rozwiązań implementacyjnych. Czy to wpływa w jakiś sposób na moją pracę? Z pewnością.

Przed objęciem roli Scrum Mastera pracowałem w Zespole Scrumowym jako deweloper, specjalizujący się w obszarze zapewnienia jakości. Prowadziliśmy wtedy kilka fajnych projektów, w których bardzo dobrze się czułem. To co pamiętam i myślę, że zostało nagrodzone poprzez powierzenie mi nowej roli, to mój naturalny sposób „klejenia” w jedność zespołu. Niezależnie od sytuacji zawsze byłem w stanie odnaleźć pozytywy i zmotywować koleżanki i kolegów. Przydało mi się tu moje wykształcenie humanistyczne i dobra komunikatywność. Rozmawiając z ludźmi nie odczuwam stresu, niezależnie od tego czy jest to nowy czy znany mi rozmówca. Zawsze dość szybko znajdę płaszczyznę do wymiany zdań. Otwartość i komunikatywność w tym wypadku to nie pustosłowia. To cechy, które pozwalają mi w nieskrępowany, ale kulturalny sposób rozmawiać z zespołem o jego problemach i bolączkach. Pozwala to stworzyć atmosferę, która cementuje zespół i buduje wzajemne zaufanie, które jest podstawą normalnej współpracy, a także jest wymierna jeśli chodzi o projekt. To czego się nauczyłem to fakt, że nie można zapominać o asertywności, inaczej ma się wszystkich na głowie. W tej pracy naprawdę trzeba lubić interakcje z ludźmi bo cały Twój dzień pracy jest wypełniony na rozmowach z nimi. Daily Scrum, planowanie sprintu, pielęgnacja backloga, demo, czy retrospektywa – wszystkie te elementy opierają się na komunikacji międzyludzkiej. Jeśli nie będziesz miał predyspozycji ku temu – wypalisz się momentalnie. W mojej opinii trzeba mieć to we krwi i urodzić się z odpowiednim charakterem, a na resztę pracować tak samo, jak pracuje się nad „technikaliami”.

Jednakże ta praca, to nie sama „słodycz” dla nietechnicznej osoby. Czasami dają się we znaki braki w programowaniu, szczególnie odczuwalne przy planowaniu sprintu. Dobrze jest mieć pewność, że zespół jest na dobrej ścieżce jeśli chodzi o implementacje rozwiązań biznesowych. Nie mówię tu o byciu typowym kierownikiem-nadzorcą bo Scrum Master NIGDY nie powinien stać się taką osobą. Mówię o wyciąganiu wniosków i coachowaniu zespołu w usprawnianiu procesów zachodzących w codziennej jego pracy.

Druga problematyczna kwestia to autorytet, a o ten ciężko u „laika”, który nie zna choćby obiektówki. Bez autorytetu w zespole praca będzie ciężkim bojem, gdzie będziesz musiał się wykłócać o każde słowo w zdaniu, które wypowiedziałeś. Tu z pomocą przychodzi wiedza… humanistyczna. Elementem pracy Scrum Mastera jest coaching. Osoba na tym stanowisku przybiera różne role. Trenera, mentora czy też eksperta w zależności od dojrzałości i potrzeb zespołu. Jest odpowiedzialna za wysoki poziom motywacji deweloperów. Oczywiście składają się na to różne techniki, jednakże należy umiejętnie z nich korzystać, w przeciwnym razie brzmią sztucznie i od razu rzucają się w oczy, skutecznie zniechęcając rozmówcę. Pamiętajmy aby nie mylić niekompetencji z brakiem technicznej wiedzy. To nie są tożsame pojęcia, bo nawet nie będąc programistą można używać rozsądnych i uargumentowanych tez, które trafią do Zespołu Deweloperskiego. Patrząc na ogłoszenia o pracę dla Scrum Masterów można wywnioskować, że główny nacisk kładziony jest na miękkie kompetencje, ale przeważnie jako dodatkowe atuty pojawia się znajomość języka programowania czy automatyzacji testów. Warto zainwestować w certyfikat Professional Scrum Master potwierdzający znajomość frameworka Scrum. Będzie to znakomity dowód, że mimo braku technicznego wykształcenia posiada się świadomość jak powinien przebiegać proces wytwarzania oprogramowania w ramach jednego ze zwinnych podejść.

Literatura – warto mieć za sobą przynajmniej „klasyki gatunku”, pomagają uniknąć częstych błędów i są świetnym sposobem utrwalania wiedzy ze Scrum Guide. W moim odczuciu jedynym miejscem gdzie brakuje usystematyzowanej wiedzy na ten temat jest… Internet. Stąd też wziął się nasz pomysł na tego bloga. Warto brać udział w spotkaniach lokalnej społeczności agile. Nieocenionym źródłem wiedzy są także Scrum Masterzy w Twoim środowisku pracy, szczególnie Ci starsi stażem, którzy mieli okazję wdrażać agile’a w Twojej organizacji.

Myślę, że na podstawie powyższego można śmiało powiedzieć, że specjalistyczna techniczna wiedza Scrum Masterowi nie jest potrzebna natomiast będzie stanowiła olbrzymi atut oraz poprawiała komfort jego pracy. Połącznie cech osobowości, humanistycznego wykształcenia i technicznego środowiska daje mi świetne możliwości do samorealizacji i motywację do poszerzania horyzontów. Obecna sytuacja doprowadziła mnie do fascynacji procesem wytwarzania oprogramowania, na tyle, że sam postanowiłem nauczyć się jednego z języków programowania i wcale nie traktuję tego jako przymus.

#Scrum Master