Scrum and XP from the Trenches – Henrik Kniberg

Henrik Kniberg
Scrum and XP from the Trenches – How We Do Scrum
2007
C4Media Inc., InfoQ Enterprise Software Development Series

5+

Książka Henrika Kniberga to pozycja, którą szczerze polecam wszystkim, którzy zaczynają pracę w Scrumie lub się do tego przymierzają. Szczególnie docenią ją początkujący Scrum Masterzy i Product Ownerzy. Jest ona bowiem idealna dla tych, którzy poznali już teorię, ale nie do końca wiedzą jak przekuć ją w działania praktyczne. Stworzyć zespół i rzucić hasło „pracujcie w Scrumie” nie jest trudno. Gorzej z pracą w tej metodologii w jej prawdziwym znaczeniu i z uzyskaniem z tego rzeczywistych profitów. Początkujący zespół scrumowy ma mnóstwo pytań, na które musi znaleźć odpowiedzi. A szybko się okazuje, że ładna teoria niekoniecznie w łatwy sposób przenosi się na praktyczne zastosowanie. Jak zbudować backlog? Jak dobrze szacować zadania? Jak dzielić User Stories? Co z technicznymi zadaniami? O co chodzi z tymi Story Pointsami? Co testerzy mają robić zanim powstanie jakiś działający kod? Jak dostarczyć działające oprogramowanie w czasie sprintu? Jak wpiąć w to wszystko testy? Kiedy zaczynać nowy sprint? Ile powinien trwać sprint? Na te i wszystkie inne pytania, typowe problemy nękające „raczkujących” odpowiedzi znajdziemy w dziele Kniberga.

Autor w prosty i przystępny sposób prezentuje jak pracować w Scrumie, bazując na bardzo konkretnych przykładach z własnego doświadczenia. Dużym atutem jest jego lekkość pióra, pisze językiem dość prostym, ale w sposób niezwykle wciągający. W efekcie książkę czyta się bardzo szybko, również dzięki fajnym rysunkom i zdjęciom dobrze uwypuklającym to, czego słowo nie jest w stanie dobrze uchwycić.

Po kolei są tutaj pokazane wszelkie aspekty pracy w Scrumie w wykonaniu zespołów Kniberga: od stworzenia backloga, poprzez planowanie sprintu (któremu słusznie poświęcono najwięcej miejsca), codzienne briefingi aż po dema i retrospektywy. Ale i szeroko poznajemy wszelkie procesy towarzyszące i konieczne zmiany, jakie muszą zajść w zespołach wytwarzających oprogramowanie. Dowiadujemy się zatem co zadziałało w tych zespołach, a gdzie były problemy, jak komunikowały się w ramach organizacji, jak organizowały miejsce pracy, jak testowały, kiedy miały czas na chwilę oddechu i jaką ją wykorzystywały (tzw. „slack time”). I tak dalej, i tak dalej… Jest też i wstępny zarys pracy z zespołem geograficznie rozproszonym czy pracy nad dużymi projektami, z więcej niż jednym zespołem. Nie zabrakło też skrótowego, acz treściwie przedstawionego podejścia do pracy w Scrumie przy ściśle określonym wymiarze czasowym czy finansowym przeznaczonym na projekt.

Autor pomija kwestie teoretyczne, słusznie wychodząc z założenia, że od tego są inne pozycje. W zamian, bardzo mocno skupia się na praktycznym aspekcie danych zagadnień, bazując na swym dużym doświadczeniu. Kniberg nie trzyma się też sztywno teorii, nie jest purystą, ba, bywa że lekko odchodzi od zasad z „Przewodnika po Scrumie”. Świetnie pokazuje to fakt, że w Scrumie nie chodzi o to by być świętszym od Papieża i trzymać się dosłownie każdej literki z „przewodnika”. I, że trzeba zawsze pamiętać o kontekście w jakim się pracuje.

W efekcie poznajemy „od kuchni” jak działają i „robią to” dobre zespoły Scrumowe, w których ta metodyka pracy sprawdziła się i funkcjonuje znakomicie. Dostajemy unikalną szansę zajrzenia za kurtynę i uszczknięcia nieco czarodziejskich sztuczek. Po lekturze i przemyśleniu całości nie pozostaje nic innego, jak wykorzystać i dostosować zdobytą tu wiedzę we własnym zespole. Jak słusznie bowiem zauważa w słowie wstępnym do tej książki Mike Cohn: wszyscy możemy uczyć się jak lepiej pracować w Scrumie słuchając jak robią to inni, szczególnie Ci, którzy robią to dobrze. Nie ma i nigdy nie będzie czegoś takiego jak Najlepsze Praktyki Scruma, gdyż zawsze mamy do czynienia z kontekstem zespołu i projektu. Zamiast tego, musimy znać dobre praktyki i kontekst w jakim się sprawdziły. Nic dodać, nic ująć. Cohn doskonale ujął to, w czym tkwi największa zaleta tej pozycji. A propo Cohna, sporą rekomendacją dla książki Kniberga jest wstęp, gdzie oprócz Cohna sporo ciepłych słów o książce napisał również Jeff Sutherland.

Byłem początkowo nieco sceptyczny. Ale po pracy w Scrumie przez rok, jestem pod wrażeniem. (…). Wszyscy jesteśmy zadowoleni – deweloperzy, testerzy, menadżerowie. – pisze autor. O tym, że faktycznie może tak być, przekonałem się na własnej skórze. A pomogła mi w tym również lektura tej książki, którą gorąco polecam.